piątek, 28 września 2012

Czołg KW-2

Nawet nie chcę Wam mówić, jak dawno zrobiłam ten czołg...


Może ktoś jeszcze pamięta wielki pakunek przedstawiony w tym poście.


Czołg miał być repliką rosyjskiego KW-2:


Solenizant, mój ukochany był bardzo zadowolony. Cieszył się jak dziecko. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam go tak szczęśliwego : )


Oczy według pomysłu właściciela (oczywiście nie wiedział wtedy, że robię dla niego czołg i nie mógł się domyślić). Opanowaliśmy robienie sobie niespodzianek do perfekcji :D




Ma odczepianą Początkowo można było wyjąć także lufę, ale niestety patyczek do szaszłyków nie sparwdził się dobrze w tej roli i lufa została przyszyta.


Troszkę proporcji:


Postaram się też dorzucić zdjęcie ze mną, żeby było widać bardziej jak jest duży.
Prawdopodobnie pojawi się opis do niego, ale to za jakiś czas.

PS. Odnoszę ostatnio wrażenie, że zbyt dużo ludzi wokół mnie choruje. I nie jest to grypa czy inne przejściowe choróbsko. Dobrze, że dzielnie to znoszą.

9 komentarzy:

  1. No, to jest prawdziwy olbrzym. Widać to po przedostatnim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wielki potwór ;O super czołg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tata czołg i jego "czołgiątka"? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale superaśny! Ale dużo większy od poprzedniego. Świetnie sie prezentuje. Ma zabójczą lufę.

    OdpowiedzUsuń
  5. No kochana pojechałaś po całości,solenizant musiał być baaaaardzo zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  6. o ranyyy!teraz poszłaś po bandzie z tą wielkością:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzierganie cudo podobieństwo do KW-2 MINUS 20 PKT wygląda toto jak nakładładka na chiński czajnik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...