piątek, 14 września 2012

Jak zrobić mały samochodzik na szydełku?

Samochodzik
Prosty i łatwy opis dla początkujących.


Skróty:
- p. – półsłupek/półsłupki,
- o.ł. – oczko łańcuszka,
- o.ś. – oczko ścisłe,

Potrzebne:
- włóczka w kolorze karoserii,
- filc w kolorach: biały, czerwony, czarny,opcjonalnie: pomarańczowy,
- igła,
- nożyczki,
- klej Magic lub inny,
- wypełnienie do maskotki,
- opcjonalnie: igła do koralików (lub inna cienka) i nici monofilowe.

Uwaga!
Proszę zwrócić uwagę na użycie oczek łańcuszka i oczek ścisłych na końcach/początkach okrążeń oraz na oczka wykonywane tylko w tylnej pętelce poprzedniego oczka – taka uwaga napisana w jednym rzędzie/okrążeniu dotyczy tylko tego rzędu/okrążenia.
Zdjęcia dotyczą tego, co jest napisane powyżej zdjęcia.
Dziękuję za uwagę : ) 


Spód samochodu: 
Robimy dwa prostokąty:
9 o.ł.,
1 rząd: 8p. zaczynając od drugiego o.ł. (8p.)
2-11rząd: o.ł, 8p. (8p.)


Jeden z prostokątów wykańczamy okrążeniami z półsłupków:
1 okr.: o.ł., dookoła kwadratu robimy 38p. (11, 8, 11, 8 – odpowiednio na każdym boku), o.ś. (38p.)


2 okr.: o.ł., 38p. wbijając szydełko tylko w tylną pętelkę oczka, o.ś. (38p.)


3 okr.: o.ł., 38p. (38p.)
4-5 okr.: 38p. (38p.)
6 okr.: 38p., o.ś. (38p.)



Więc mamy wykonane:


No to zszywamy (poznajcie moją ukochaną igłę):






W odpowiednim miejscu wypychamy:


I jedna część gotowa:




Górna część samochodu:
Robimy prostokąt:
7 o.ł.,
1 rząd: 6p. zaczynając od drugiego o.ł. (6p.)
2-8rząd: o.ł, 6p. (6p.)


1 okr.: o.ł., dookoła kwadratu robimy 28p. (11, 8, 11, 8 – odpowiednio na każdym boku), o.ś. (28p.)
2 okr.: o.ł., 28p. wbijając szydełko tylko w tylną pętelkę oczka, o.ś. (28p.)
3 okr.: o.ł., 28p. (28p.)
4-5 okr.: 28p. (28p.)
6 okr.: 28p., o.ś. (28p.)



Następnie przyszywamy do dolnej części:


W odpowiednim miejscu wypychając (zapomniałam dodać na zdjęciu wypychacza):


Na koniec wycinamy z filcu odpowiednio duże kawałki świateł, kół, szyb, opcjonalnie kierunkowskazów (ja nie posiadam pomarańczowego filcu).


I przyklejamy w odpowiednie miejsca. Po co nici monofilowe? Obszyłam wszystkie części nitką, bo samochodzik trafił w ręce dziecka - lepiej, żeby nie najadło się kół :)



15 komentarzy:

  1. Mały śliczny! Gdybym kiedyś potrzebowała to z pewnością skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super samochodzik i jak fajnie go stworzyłaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to chyba niedługo książkę wydasz :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy samochodzik, a insrukcje jasne i czytelne, na pewno się przydadzą.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ autko! Od razu zabrałam się za szydełko i... poległam przy szyciu. Wyszło małe, krzywe, kanciaste coś:) I na dodatek nie mogę znaleźć nigdzie filcu, będę musiała wybrać się do sklepu. Ale kiedy skończę (może się da go jeszcze jakoś ukształtować), samochodzik zostanie prezentem dla pewnego zapalonego kierowcy-mechanika:)
    Dzięki za świetny kurs! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy szyciu trzeba uważać, żeby rogi były tam, gdzie powinny. No i ważne jest też równomierne wypchanie. Dobrze jest najpierw wypychacz podzielić na małe kawałki.
      Uda się :)

      Usuń
  6. Fajne autko, ale ta igła jest super takiej jeszcze nie widziałam :)) Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Ty jesteś wspaniała, że się z nami dzielisz. Samochodzik bomba. Na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Autko wspaniałe! Jeśli chodzi o igłę: w czym pomocny jest jej ciekawy kształt? Nie jestem specjalistką w szyciu i szczerze to pierwszy raz widzę taka igłę. Domyślam się, że do przyszywania guzików raczej sie nie przydaje? :-) Dlatego ciekawi mnie do czego jest przydatna. I jeszcze jedno pytanie: co to za nici - monofilowe? Pozdrawiam, Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      W igle zakochałam się od pierwszego użycia. Jest duża, a to wielki atut przy zszywaniu maskotek, bo inne nierzadko okazywało się zbyt krótki. Dzięki spłaszczonej końcówce łatwiej przechodzi przez materiał. Jak gdyby przyszykowuje sobie dziurę na przejście końca igły z nitką. No i jest troszkę bardziej tępa niż igły do koralików, ale wystarczająco ostra by sobie z włóczką poradzić. :)

      Nici monofilowe, to żyłka kupiona w pasmanterii. Wszystko po to by szwu nie było widać. Są mocniejsze i bardziej trwałe niż żyłka wędkarska, która po kilku latach ulega samodegradacji. :)

      Usuń
    2. Dzięki, Kasiu za odp. Chyba zakupię sobie taka igłę. Przyznam się, że sama też trochę szydełkuję. Lubię robić maskotki i przymierzam się do zrobienia Twojego czołgu dla mojego Synka. Niestety zszywanie i wykańczanie szydełkowych maskotek psychicznie mnie rozstraja. Jeśli ta igła ma okazać się pomocna nie będę się nawet zastanawiać :-)Dominika

      Usuń
    3. Ech... Zszywanie nie jest fajnie, ale im więcej się to robi, tym więcej ma się wprawy :) Przy czołgu wymyśliłam sobie wiele detali, więc zszywanie trochę czasu zajmuje. Radzę zszywać systematycznie, po zrobieniu każdej części. Warto też robić koła w przerwach między innymi częściami, bo jest ich osiem i nie fajnie robi się je wszystkie na raz :D
      Ja swoją cudowną igłę znalazłam w karnecie mamy. :)

      Jakby coś, to pomogę przy czołgu :)

      Usuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...