wtorek, 11 września 2012

Pierwsza w tym sezonie rękawiczka

Nie sądziłam, że zwykła prośba o napisanie:, czemu mnie lubicie, sprawi mi tyle radości.  
Bardzo Wam dziękuję!!!
Sądziłam, że uzyskam jakieś informacje, co zmienić, żeby było lepiej, ale z Waszych komentarzy bije: "niech wszystko zostanie jak jest" czy "oby tak dalej".  : )


Sezon na rękawiczki dla zakochanych uważam za rozpoczęty. :)
Pojawiło się pierwsze zamówienie na rękawiczkę dla zakochanych. Klient wybrał jako najładniejszą, więc powstało coś podobnego:




Wczoraj alex napisała mi piękny komentarz pod postem o 2 urodzinach bloga. Zaczęłam na niego odpisywać, ale wyszło małe wypracowanie, więc napiszę to tutaj, a nie tam. : )

Moje pomysły? Chyba o tym pisałam, ale napisze jeszcze raz :) Hm, one zawsze czymś zainspirowane i powstają z potrzeby, bo ktoś zamówił, bo potrzebne dla samej siebie, bo ukochany rzucił hasło: "zrób to", bo zbliża się jakaś uroczystość i prezent potrzebny.
Napisanie opisów dla Was jest trochę samolubne, bo robię to, żebyście pochwaliły, a przy okazji mogę później do nich wrócić. :) Nie lubię znajdować miejsc w sieci, gdzie jest kilka komentarzy typu: "ja też poproszę na e-maila...". Wolę jak ktoś prosto z mostu napisze to nie mój pomysł, tu i tu jest schemat albo to moje, ale możecie sobie też takie zrobić.
Więcej plusów? Dzięki temu, że napisałam o schemacie do torebki powstały kolejne dzięki zdolnym łapkom Kasi i Trilli. Ktoś jeszcze?  : )
I jeszcze tęczowa bransoletka  BlueEyedGirl. Lubię inspirować.
Wiem, że powstał SpongeBob zrobiony przez osobę mało zaprawioną w szydełkowych bojach. To duży sukces napisać opis tak, żeby (z małymi dopowiedzeniami) dziewczyna początkująca zrozumiała, ale udało się!
Tak Wam się spodobał samochodzik, że będzie opis do niego  : )

Alex pisała też o moim lovestory opisywanym bez lukrowanej przesady. Miło to czytać :) Miłość fajna jest i chciałoby się o niej każdemu powiedzieć, ale nie zawsze wypada i nie każdy chce o tym słuchać zwyczajnie zazdroszcząc - pewnie stąd moja powściągliwość. Chciałam już nie raz napisać imię ukochanego czy wstawić jego zdjęcie, ale on chce zostać znany jako tajemniczy Fotograf, który skradł moje serce  : )

Lubię blogi, na których oprócz "suchego" napisania typu: "zrobiłam sweter" pojawia się troszkę prywatnego życia. Nie mówię o pisaniu o tym, że się idzie spać o 23:21, ale np. o tym skąd pomysł na ten sweter, dla kogo sweter albo co się jeszcze robiło podczas robienia tego swetra :D
Dlatego też mój blog taki jest. Troszkę mi się ostatnio uciekło od tematów szydełkowych, ale wracam z powrotem i to na dłużej do szydełka. To moja największa miłość, mimo zafascynowania innymi technikami. Zatęskniłam za nim najzwyczajniej w świecie.

"bo piszesz miło, konkretnie, ale normalnie i przyjemnie"
Miło? Bo taką wypada być w sieci.  Bo tak jest milej  : ) 
Konkretnie? Ech... Moje zamiłowanie do matematyki wszędzie się objawia.
Normalnie? Bo ja ze wsi jestem (nie jestem za stereotypami!), a tak poważnie to: mimo swoich dziwnych dziwadeł, jestem normalną dziewczyną.
Przyjemnie? Pewnie tak  : )

NIkiTKA, napisała, że podziwia mój niesłabnący zapał do szydełkowania. Hm, trudno nie mieć zapału, kiedy ciągle mnie chwalicie  : )  To takie błędne koło. Zresztą... ja się po prostu nudzę szydełkując, tak odpoczywam i zdecydowanie moje ręce chcą coś robić, kiedy oglądam film czy "słucham książki". Jak większość. Dla mnie czas wolny spędzony bezproduktywnie (tak samo jak wstawanie późno) jest czasem zmarnowanym.

Aha... Dziękuję Wam wszystkim za miłe komentarze. Dziękuję tym, którzy dopiero pod tym postem ujawnili się, że mnie śledzą (Dotk@).

Się rozpisałam... Gratulacje dla wytrwałych!

15 komentarzy:

  1. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :-)
    Pozdrawiam serdecznie.
    P.s.
    Rękawiczka super - w moim ukochanym kolorze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje za odpowiedz! Ja robilam smutaski z Twojego opisu! I napisalam ze to od Ciebie! Co do Fotografa - nie wazne jak wyglada i jak ma na imie wazne jak bardzo go kochasz. O tym ze milo jest u Ciebie - znam blog na ktorym sa prezentowane sliczne rzeczy ale nie lubie tam zagladac... Bo styl prowadzenia bloga jest wlasnie nie mily taki suchy i jakby nadety, ciezko mi sie czyta tam posty. I nie lubie pozno wstawac... Normalnie wstaje o 6.10 nawet w weekend sie budze o tej porze- ale pospie do tej 8 - zeby dzieci nie pobudzic. Nie nawidze dni takich dzis - rano musialam wziasc tabletke przeciwbolowa a ze ja je zadko biore to efekt taki ze mnie powalilo i musialam sie polozyc wiec od 7 do 8 spalam i teraz nie wiem za co sie zabrac! W co rece wlozyc bo az godzine stracilam!!!!
    pozdrawiam serdecznie - i przez Twoja rekawiczke zmyslowilam sobie ze czas przejzec kurtki zimowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też się przyzwyczaiłam do takiego wstawania - miło, prawie rześko i brak poczucia straconego czasu, a zazwyczaj zdążę jeszcze po 7:00 z ukochanym pogadać zanim wyjdzie do pracy :)
      Coś jest z tym bólem głowy dzisiaj...

      Lubię Cię :)

      Usuń
  3. Świetna rękawica :)) Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany- słonko wypala mi mózg przez okno, a Ty Gwiazda rękawiczki kręcisz? Czy tylko mnie się wydaje, że mamy jeszcze lato czy aby czegoś nie przeoczyłam?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu: klient nasz pan :)

      Usuń
    2. znaczy mówisz i masz- skoro ktoś chce chodzić w grubych rękawiczkach latem- jego wola:)

      Usuń
  5. A ja też bym taką chciała ;p :) zrobisz mi? tzn nam bo z moim Mężczyzną ją dzielić będę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ta rękawiczka dla zakochanych jest genialna!!! moglibyśmy mieć właśnie taką z moim Szczęściem, choć zazwyczaj grzejemy sobie dłonie wzajemnie. Cudo! Masz rację co do pisania o miłości. Trzeba mówić o tym z dystansem bo wielu zazdrośników/nic jest wokół. Też jestem za tym by nie marnować czasu, bo jest go zbyt mało w naszym krótkim życiu, więc warto łączyć pasję z codziennością wsłuchując się w muzykę serca drugiej osoby. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. no fantastyczna, pomine pogode za oknem ;). Ale chyba musze zrobic podobna dla mnie i coreczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. KOCHANA a ja przegapiłam poprzedniego posta...ale mogę napisać teraz, że lubię do Ciebie zaglądać bo po pierwsze robisz cuda na szydełku!!! jesteś moim "góru" w tej dziedzinie...po drugie mogę u Ciebie znaleźć pożyteczne schematy...a po trzecie i najważniejsze bardzo Cię lubię..:))) całusy;***

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje rękawice dla zakochanych są superowe! Uwielbiam je. Ta wyszła Ci profesjonalnie jak każda poprzednia. Naprawdę dziękuje Ci, że jesteś w naszym blogowym świecie, że robisz takie cuda i że możemy je oglądać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. W poprzednim komentarzu zapomniałam Ci podziękować za rady dotyczące oczek. Z pewnością skorzystam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje rękawiczki dla zakochanych są rewelacyjne, mam je w planach od dłuższego czasu, a niedługo zaczną się mrozy więc skorzystam z twojej genialnej instrukcji :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje rękawiczki dla zakochanych są bombowe i zastanawiam się nad tym czy sobie takiej nie sprawić ale w wersji dla siebie i dziecka :) Fajne na spacery.
    Czas mi tak szybko upływa i nie wiem czy Ci już gratulowałam 2 rocznicy ale jeśli nie to przyjmij od mnie życzenia długiego blogowego żywota :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...