poniedziałek, 26 listopada 2012

Potrzebuję pomocy

Już dawno zaczęłam robić kapcie - czołgi. Aktualnie wyglądają tak (jest tylko jeden :D)


Robiłam je bardzo długo. Prułam. Miałam niewiele motywacji. Niestety klientka, dla której je robiłam, po obejrzeniu powyższych zdjęć się rozmyśliła, uznając, że są kompletnie nie podobne do tego, czym miały one być.
Klientka chciała dokładnie takie, jak na zdjęciu, więc pokazałam jej, gdzie można kupić wzór :D


Zrobiło mi się przykro i pewnie długo będę pamiętała tą pierwszą, ostrą krytykę.
Mimo wszystko chcę je skończyć! Ale mam jeszcze mniej zapału... I tutaj pojawia się prośba do Was:

Proszę o motywacyjne komentarze pod tym postem :)


PS. Witam nowe obserwatorki: "Beata T" i "tigerlily biżuteria". Rozgośćcie się proszę :)

37 komentarzy:

  1. I Ty jeszcze potrzebujesz motywacji?! Ja to dla samego faktu zrobienia czegoś z czego ktoś zrezygnował, tak na przekór - za ta krytykę, by pokazać że nie słuszna. Krytyka jest po to by nas wzmocnic, a nie stłamsić! Kasiu!wygooglałam sobie tank shoes i jeśli to co znalazłam w grafikach to jest to co miałaś zrobić to jesteś na dobrej drodze! Ja nie wierzę, że Ty ich nie zrobisz! Przecież najważniejsze już masz, teraz tylko detale do podoszywania! Przy tych wszystkic misiach, drobiazgach, szydełkowych miniaturkach to te papcie to pikuś! Dziewczyno Ty chyba za dużo w racjonalnym świecie matematyki siedzisz - wiesz że możesz wszystko, a takie kapcie to na pewno. Tylko usiądż z tyłeczkiem i je rób, a zobaczysz ze z każdym elementem będziesz coraz bardziej się śmiała - ze jednak wychodzą! Ty mi tu nie rób akcji, ze nie potrafisz, bo dla mnie to jak widzę jakieś ekstremalnie drobne, albo idealnie odwzorowane maskotki to sobie myślę, że no tak to tylko Kasia potrafi a Ty mi tu teraz caly światopogląd zaburzyłaś! Możesz i umiesz i ja to wiem, tylko, żebyś Ty w to też uwierzyła.
    No to jak? Kiedy pokażesz kolejny kawałek kapcia?
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Główny problem polega na tym, że ja mimo tej krytyki też miałam niewielki zapał do nich w pewnych momentach, bo nic nie chciało być takie jak powinno.
      Zbyt rzadko jestem krytykowana (oprócz oczywiście ocen na uczelni, ale to takie "normalne"), żeby dobrze na krytykę reagować.
      Będę siedzieć i robić, obiecuję :)

      Za jakiś tydzień lub dwa pewnie pokażę Wam skończonego przynajmniej jednego kapcia.
      Pozdrawiam i bardzo dziękuję,
      Kasia.

      Usuń
    2. No to dobrze, że motywacja się znalazła :) Ja czasem tak mam ze zabieram się za coś, co jest skomplikowane, muszę duzo pomyśleć... próbować, próć i też nie mam zapału do zabrania się za to, ale wtedy sobie tak myślę - ale jak to? ja tego nie zrobię?! O nie! Ja muszę to zrobić! Kadiu, jak Ty byś nie spróbowala zrobić tych kapci to kto?! Pozdrawiam i dopisze tu jeszcze że rekawiczka z serduszkiem jest śliczna!!! Pa~!

      Usuń
  2. kochana kto umie tak machać szydełkiem jak Ty??? babka była zbyt wymagająca mi się tam kapcie strasznie podobają!:) a widziałaś moje kapcioszki??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że widziałam Twoje kapcie :) Śliczne są.
      Może to lepiej, że zrezygnowała. Włóczki dużo już poszło. Nie chce mi się robić kolejnych dla mojego lubego, a obiecałam mu, że takie dostanie.

      Dziękuję ;)

      Usuń
  3. alex ma rację, jeśli to miały być takie kapcie, jakie się googlują, to naprawdę jesteś na dobrej drodze! I je skończysz, wystarczy dorobić kilka elementów i będą wyglądały ekstra! Klient często ma zupełnie dziwne wyobrażenie, ale to klient - niestety, i nie zawsze sie wszystkim podoba to, co robimy. To potrafi być demotywujące, ale warto z tym walczyć i robić swoje! A Ty robisz ekstra, więc kończ te papcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj sobie spokój z klientką, nie przejmuj się! A kapcie rób, albo nie, jak chcesz! Ty jesteś dyrektorem swoich myśli, chęci i rąk! A może na złość zrób:), i jej pokaż , żeby jej oko zbielało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie poddawaj sie. lidzie sa rozni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie komentowałam wcześniej Twoich prac, bo nie lubię się wychylać, ale teraz wtrącę swoje trzy grosze. Myślę, że ta klientka jest po prostu kobietą bez wyobraźni. Świetną bazę zrobiłaś, trzeba jej tylko dorobić detale i będzie super. Może za wcześnie pokazałaś te kapcie. Niektórzy ludzie nie potrafią sobie wyobrazić efektu końcowego. Dysfunkcja taka. Nie poddawaj się. Wykończ je tak, że jej oko zbieleje, a jak będzie chciała je kupić, odmów z pięknym uśmiechem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak teraz o tym myślę... Nie wiem czy sama nie chciałam, żeby się zniechęciła. Teraz muszę zrobić tylko jedną parę dla mojego ukochanego, a nie dwie i to jedna za małe pieniądze, bo za wcześnie podałam jej cenę, nie wiedząc, że tyle czasu mi pochłoną.

      Coś mi się wydaje, że zaczynam marzyć o tym, by znalazła je po tym, jak je skończę. :)
      Dziękuję.

      Usuń
  7. Kaśka ! No przestań , przecież to czołg jak pragnę zdrowia , jeno nie dokończony :)
    Nie pokazuj klientom zamówień przed ich dokończeniem. Często zdarza się , że zamawiający sam nie do końca wie czego chce i jak zobaczy pracę w trakcie , trudno jest mu wyobrazić sobie jaki będzie jej wygląd finalny.
    Jeżeli mogę , napiszę co ja zrobiłabym z tą rewelacyjną bazą do czołgowego szaleństwa. Odprułabym lufę od cholewki kapci , zrobiłabym kopułę do której przymocowana jest lufa w oryginalnym (Twojej roboty) czołgu i przyszyłabym ją do tzw. podbicia , tam skoncentrowałabym główny atrybut czołgu , natomiast jego oczyska umiejscowiłabym właśnie na cholewce tylko nie zbyt wysoko :) gąsienice , wiadomo po bokach :)
    Nie załamuj się dziewczyno , wszak skrytykowała Cię osoba , która pojęcia nie miała o czym mówi .
    Uszy do góry :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klientka go porównywała z tym, co miała na zdjęciu i co sobie wymarzyła. Chyba powinnam na początku już zastrzec, że idealnie takie same nie będą. Mój błąd.

      Myślę, jak zrobić tą kopułę. Na początek zajmę się kołami, a jak wymyślę, co z kopułą, to ją wykonam :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  8. Z niedokończoną robótką jest jak z niedoczytaną książką. Jeśli nie skończysz, nie poznasz efektu/zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasia jeśli nie ty masz coś takiego wydziergać to kto ? :) każda z nas jest w czymś dobra, ja nie poddaje się z najbardziej wkrzurzającymi i pracochłonnymi sukienkami to ty poradzisz sobie z czołgowymi kapciami, choćby miały chwile poczekać na przemyślenie ( bo czasem dobrze jest coś odłożyć na chwilę by ochłonąć ).

    A co do klientki nie wiem co ci powiedziała, ale niech się pocałuje w tyłek bo doskonale wiem, że nie sztuka wydziergać coś odjazdowego z gotowego schematu, co innego zrealizować do mając do dyspozycji zdjęcia, swoje doświadczenie i pomysłowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby te kapcie za długo nie czekały na swoją kolej :D

      Dziękuję ;)

      Usuń
  10. Chciałam napisać co o tym sądzę, ale moje przedmówczynie napisały wszystko co bym chciała powiedzieć. Znam Twoje prace i też wiem, że jeśli nie Ty, to kto??? Zrób tak, jak radzi Beatka i uszy do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kto ma je zrobić, jak nie Ty? :)) Jesteś mistrzem i jestem pewna, że możesz zrobić wszystko co sobie zaplanujesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do dzieła Dziewczyno!!! Bo śmigasz szydełkiem jak mało kto!! A jakimś ludziem, co to nie wie czego chce nie należy się przejmować. Tak jak napsała Mała Gosia Pani Klientka może się pocałować, gdzie tylko ma ochotę.
    A zatem szydełko w łapki i jazda :-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale bomba!!!! Super pomysł.
    Nie przejmuj się klientką. Kapciuchy są super.
    Zachęcam do ich skończenia. Jak nikt ich nie kupi, to Twój Fotograf będzie chodził :-))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiii... Taki jest plan :)
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  14. Eh nie przejmuj się. Nie znają się i tyle :P Zrób swoja wersję i wystaw - na pewno znajdzie sie chetny ;)

    A tak z ciekawości to wzór oryginalny na ravelry? Jak mi przesyłają zdjęcie i znajdę ten wzór to mówię prosto z mostu że musza doliczyć tyle za wzór a jak nie to zrobić "coś podobnego" i tyle. Albo się decydują albo nie mogą marudzić ;) Czasem sama zniechęcam ludzi do danego zamówienia jeśli wiem że na zdjęciu to może i fajnie wyglada ale w rzeczywistości będzie gorzej. Co ciekawe jeszcze nigdy się nie rozmyślili ale zmieniali nieco projekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że te kapcie wyglądają gorzej w rzeczywistości, bo znalazłam źle zrobione zdjęcia...
      Twoja rada jest cudowna. Muszę ją wprowadzić w życie.

      Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  15. Też mam teraz takiego niezdecydowanego klienta w pracy, który ciągle marudzi. Myślę, że nie należy się zrażać - tylko dalej robić to, w czym się jest dobrym. A Ty masz bardzo duży talent w szydełkowaniu, więc do roboty (!) :) Skończ ładnie kapcio-czołga, opublikuj zdjęcia i niech klientce szczęka opadnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mam taki chytry plan, żeby jej przesłać zdjęcia, żeby wiedziała, co straciła...

      Dziękuję :)

      Usuń
  16. Klientką się nie przejmuj! Wierzę, że je dokończysz - jeżeli nie Ty, to kto? Zobaczysz będą super :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. dasz radę uszka do góry!!!Póki co proponuję odłożyć, a wrócić jak będziesz miała więcej powerku!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie często komentuję cokolwiek,ale...
    Krytyka jest po to by nas wzmocnić, a klientka za szybko zobaczyła półprodukt a że pewnie o szydełku wie tyle, że haczyk ma to i nie umiała sobie tego przełożyć na efekt finalny.
    Kończ szybciutko kaposzki, jak to mawia moja córa, a jak nieco detali im przydasz to szybko na nie znajdzie się nabywca, bo takie kapciochy to nie lada rarytas.
    A jak Klientka chciała identyczne to mogła z zakupionym wzorem do Ciebie się udać.
    Rób szybciutko, bo święta tuż a gdzieś tam czekają jakieś nóżki, które będą wdzięczne za takie szykowne kapcioszki.

    A i jeszcze jedno... nie ten klient to inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ten właściciel to inny :)
      Muszę je skończyć do Bożego Narodzenia...

      Dziękuję bardzo ;)

      Usuń
  19. Widzisz, jak ktoś nie robi takich rzeczy to nie zrozumie...
    Żadna praca czy to szydełkowa, czy haft czy cokolwiek innego nie wygląda rewelacyjnie podczas robienia.
    Nie ma się Klientką co przejmować. Tak sobie myślę, że nie powinnaś jej pokazywać półproduktu..., a jak ciekawa to nos do kawy!
    Jeszcze jej oko zbieleje jak zobaczy kapciuchy skończone, tylko żebyś ich wtedy nie sprzedała :D

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak...
      Nie zamierzam ich sprzedać :)

      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  20. Motywuję, motywuje, przesyłam dobrą energię! Wiadomo, że kurcze szydełkiem, drutami i wełną ciężko oddać rzeczywisty wygląd przedmiotu. Zawsze jest bardziej "puszysty" czy "miśkowaty", nawet czołg. Może pomyśl nad innymi atrybutami dla tego czołgu? Lufa tak smutno opada i kojarzy się z nosem Pinokia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę,że masz wielu motywatorów :) ja zawsze robię własny projekt robionej rzeczy i wysyłam go osobie,która coś u mnie zamawia. Nawet jeśli jest to narysowane orientacyjnie, to przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień. Zdjęcia-ok, ale dopiero gotowego przedmiotu. Nawet jeśli ktoś wyśle mi zdjęcie na zasadzie "ja chcę takie coś" to i tak sporządzam rysowaną wersję.
    Ok, ale już nie kłapię ;) pozdrawiam Cię i nie przejmuj się. Owszem, może Ci być przykro ale trudno, było minęło. Nie wypada zostawić tego jednego kapcia samego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kasiu, nie przejmuj się. Krytyka nie zawsze jest destrukcyjna. Czasem bywa budująca i tym bym się kierowała. Wszystkie Twoje prace są bardzo starannie wykonane i śliczne. Głowa do góry i skończ te kapcie, bo zapowiadają się naprawdę super! Dominika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...