sobota, 12 stycznia 2013

Kopalnia talentów ---> Marakyo i Bonsai'owe robótki







Patrzy na Was Marta zwana Marakyo, która tworzy bloga Bonsai'owe robótki.
Cóż można o niej powiedzieć, a czego nie przeczytacie poniżej? Ma cudowne poczucie humoru, talent i świetnie pisze. :)
Nie pamiętam, jak trafiłam na jej bloga, ale od razu zauroczył mnie ten mały zakładkowy świat. Byłam chyba nawet zła, że ja wcześniej czegoś takiego nie wymyśliłam :D Zdecydowanie zauroczyły mnie te malutkie stworki wystające z książek. Popatrzcie na tą żyrafę:


Marta o sobie:
Entuzjastka szydełkowania, która uwielbia nietoperze, hoduje rośliny owadożerne i jest uzależniona od zielonej herbaty.


Czym się zajmujesz?
W wolnym czasie, zajmuję się powoływaniem do życia wizji, które rodzą się w mojej głowie. Zwykle robię to za pomocą włóczki i szydełka :) Pokochałam realizować moje pomysły właśnie tą metodą! Oprócz szydełkowania lubię także tworzyć biżuterię, przy użyciu takich technik jak sutasz i formowanie jej np. z modeliny. Ostatnio zainteresował mnie również decoupage, w którym to stawiam swoje "pierwsze kroki" ;)


Jak to się zaczęło?
Szydełkowania nauczyłam się jakieś pięć lat temu. Wcześniej próbowałam kilka razy zrozumieć to "wywijanie metalowym haczykiem" ale szło mi dość marnie. Największą motywacją do nauki było zetknięcie się w internecie z tworzeniem małych maskotek (tzw. amigurumi) i zakup książki autorstwa Pani Haden Christen pt. "Szydełkowe stworki". Parę wzorów zamieszczonych w tej publikacji urzekło mnie do tego stopnia, że postanowiłam je wykonać za wszelką cenę. Po kilku dniach prób, wielu błędach i przejrzeniu masy internetowych poradników, robienie na szydełku zaczęło mi względnie wychodzić. W miarę realizowania projektów znajdowanych w sieci, postanowiłam tworzyć także rzeczy wymyślone przez siebie.


Co i dla kogo najchętniej tworzysz?
Lubię robić rzeczy użyteczne i ładne jednocześnie. Moją największą pasją jest tworzenie zakładek do książek. Dzierganie ich na szydełku daje duże pole manewru, ponieważ mogę stworzyć praktycznie każdą postać, która będzie strzegła strony na której ostatnio zakończyłam moje czytanie :) Lubię również tworzyć zakładki z suszonych kwiatów i liści. Dzięki temu mogę spoglądać na przebiśniegi przez cały rok albo mieć gałązkę mojego drzewka bonsai zawsze przy mnie. Przy użyciu szydełka robię także ocieplacze na jednorazowe kubki, biżuterię oraz inne elementy galanterii tj. mitenki, czapki, chusty itp. Najchętniej tworzę dla ludzi, którzy są konkretni i zdecydowani. Przed zrobieniem jakiegoś przedmiotu lubię wszystko uzgodnić i wyjaśnić jak najdokładniej. Chętnie podejmuję wyzwania i realizuję pomysły osób, którzy do mnie piszą, jednak lubię kiedy da mi się wolną rękę w sprawie projektu danego przedmiotu. Zawsze przedstawiam wtedy swój wstępny zamysł do zatwierdzenia :)


Skąd czerpiesz inspiracje do swoich prac?
Staram się czerpać z czego się da! Nie ukrywam, że pod tym względem niezwykle bogaty jest internet. Można w nim znaleźć prawie wszystko. Gdy dotrę do czegoś, co bardzo mi się spodoba, staram się wykonać to na własny sposób lub przerobić, by nie powielać czyjegoś wzoru i nadać przedmiotowi indywidualny charakter. Kolejnym (na dobrą sprawę równie bogatym zbiorem) jest...moja wyobraźnia! To właśnie z tego źródła korzystam najczęściej. Kiedy w głowie pojawiają mi się obrazy np. żyrafy w meloniku i okrągłych okularkach, zadaję sobie pytanie: "hej! czemu by tego nie wyszydełkować?" i przechodzę do dzieła :D


Co uważasz za swój największy sukces?
Ciężko stwierdzić. Cieszę się, że po wielu podejściach zawzięłam się i w końcu nauczyłam się szydełkować. Za sukces uważam również fakt, że ludziom podobają się rzeczy, które robię. Nic nie daje mi większej frajdy, jak mail z podziękowaniami od zadowolonej osoby, dla której coś wydziergałam. Najnowszym sukcesem (choć może nie największym) jest dla mnie to, że w jednej z filii miejskiej biblioteki prowadzę otwarte zajęcia, podczas których uczę podstaw szydełkowania :)


Mam nadzieję, że spodobał Wam się wywiad z Martą i zajrzycie na jej bloga. Na koniec możecie jeszcze podziwiać zakładki z suszonych kwiatów. Czyż nie są cudownym pomysłem?


10 komentarzy:

  1. Potwierdzam, że to bardzo zdolna osoba!! wszystko potrafi zrobić na szydełku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko gratulować talentu i samozaparcia. Świetne zakładki do książek. Bardzo spodobała mi się Jej osoba i zaraz dodaję Jej blog do swoich ulubionych .Pozdrawiam gorąco:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No niezłe te zakładki, bardzo pomysłowe, bo nigdzie wcześniej nie widziałam takiego pomysłu:) A dziś u mnie też o zakładkach do książek, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo spodobały mi się zakladki, takie pomysłowe i nowatorskie ;-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakładki szydełkowe bardzo pomysłowe, ale i te z suszonych kwiatów również zachwycają swą innością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajne zakładki robi Marta!!! Zajrzę do niej na pewno! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ cudeńka! :) blog dodany do ulubionych :)bo warto zaglądać! :)
    pozdrawiam, Kaja

    OdpowiedzUsuń
  8. Ujmujące są te zakładeczki do książek, moja córcia była by nimi zachwycona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...