piątek, 2 sierpnia 2013

Zupełnie nie na temat ---> 7 powodów, dla których biegam

Oj, bardzo dawno temu planowaliśmy wspólne bieganie z moim ukochanym, jednak na tych planach się kończyło. Brak motywacji, różnica w naszych kondycjach (ja potrafiłam truchtać minutę, on pół godziny) i inne czynniki sprawiły, że ani razu nie wyszliśmy razem pobiegać.

Dwa lata temu skończyłam w-f na uczelni i od tamtej pory mój sport ograniczał się do biegania do autobusu i małych spacerach. Ostatnio coraz częściej zaczęliśmy mówić o ruchu. Przygotowując się do biegania, zaczęłam więcej chodzić, wybierać schody zamiast windy (3 piętro to bardzo nisko :) Jednak nadal brakowało jakiegoś "kopa", który sprawiłby, że wyjdę z domu i po prostu pobiegnę.

Po pewnym czasie okazało się, że moje adidasy nadają się do wyrzucenia do kosza. Niespodziewanie w pewnym sieciowym sklepie pojawiły się buty do biegania z rozsądnej cenie. Wtedy zostałam zapytana przez mojego chłopaka:
- A będziesz biegać? - Wredny nadal we mnie nie wierzył. Bez przekonania odparłam:
- No tak.
Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do sklepu. Okazało się, że buty oczywiście są, ale tylko w jednym rozmiarze. Moim! I nie ważne, że były białe. Kupiliśmy.


Następnego dnia poszłam je wypróbować / rozchodzić podczas spaceru. Okazało się, że są znakomite i prawie same chodzą :)
Zaczęłam szukać informacji w internecie o tym, jak biegać i trafiłam na tą stronkę. Zostałam wciągnięta i od 19 lipca zrobiłam sobie 9 półgodzinnych treningów! Jestem z siebie dumna! :)

Im więcej powodów do biegania, tym łatwiej się biega. Niektóre z poniższych zalet odkryłam dopiero po tygodniu treningu i poczytaniu artykułów na powyżej stronce.

7 powodów, dla których biegam:

1. Dla lepszej kondycji.
Wkurzało mnie to, że podbiegnięcie kilku metrów do autobusu bardzo mnie męczy i przez pół drogi sapię, dyszę i nie mogę złapać oddechu.

2. Dla zdrowia.
Wszyscy wiedzą, że ruch to zdrowie. Ja dodatkowo większość mojego czasu spędzam siedząc (przez szydełkowanie oczywiście), więc trzeba zadbać o jakiś brak żylaków itp.

3. Żeby coś sobie i innym udowodnić.
Chcę siebie przekonać, że nie taki ze mnie leń i potrafię się zebrać i wyjść biegać. Poza tym mój chłopak nie wierzy(ł), że będę biegać, że zrezygnuję bardzo szybko, więc trzeba mu pokazać na co mnie stać :)

4. Dla ładnych nóg.
Nie, nie mam brzydkich nóg, ale wkurza mnie to latające ciało, które się w końcu zamieni w jakiś okropny cellulit czy inne złe rzeczy. (Mamo, nie krzycz) Artykuł o cellulicie i bieganiu.

5. Dla ładnej postawy.
Garbię się odkąd pamiętam. Takie tam ściągnięte łopatki, nic strasznego. Przeczytałam, że przy właściwiej postawie biegania można już po miesiącu się nie garbić przez wyrobienie odpowiednich mięśni kręgosłupa.

6. Dla ładnych piersi.
Teraz są oczywiście ładne, ale przez moje garbienie staną się obwisłe, więc czas o temu zapobiec :) Artykuł o mitach, przez które kobiety nie chcą biegać.

7. Żeby być szczęśliwym człowiekiem.
Podczas biegu wytwarzają się endorfiny, więc wracam do domu zmęczona, ale szczęśliwa, zadowolona i pełna energii.

Bez motywacji nie ma biegania. Potrzebne jest wsparcie bliskich osób, które po każdym treningu powiedzą: "jestem z Ciebie dumna/y" i jakaś wewnętrzna siła, która zmusi Cię do założenia butów i wyjścia do parku.

Pierwszy tydzień treningu:
1 minuta biegu / 5 minut marszu - powtórzone 5 razy bez przerw.
Drugi tydzień treningu:
2 minuty biegu / 4 minuty marszu
...

Celem jest bieg przez pół godziny bez zatrzymania. Według planu treningowego powinnam to osiągnąć już za 8 tygodni.



10 komentarzy:

  1. popieram,trzeba sie zdrowo dotleniać i utrzeć nosa niedowiarkom :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem z Ciebie dumna ale to już chyba mówiłam. A ten krzyk chyba by sie przydał ale i tak mnie nie usłyszysz bo za daleko mieszkasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ja ćwiczę , i chętnie podpiszę się pod tym co napisałaś [ nie chcę wstając z łózka używać ściany ] , a jestem , zresztą mam już tych dziesiąt lat pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakoś do biegania się nie mogę przekonać ale 2 razy w tygodniu chodzę na godzinny aerobik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam 30 kg i neinawidziłam biegać;)
    Kiedy je polubiłam okazało sie że moja kostka ma go dość i po każdym truchciku mnie już boli:/

    OdpowiedzUsuń
  6. brawka wielkie i trzymam kciuki za wytrwałość. Moje koleżanki też zaczynały od takiego treningu a teraz biegają maratony na 10 km i to DLA PRZYJEMNOŚCI jak twierdzą, choć w to nie potrafię uwierzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny plan, kto wie, może gdyby nie mój obecny stan (błogosławiony) to też bym się skusiła.
    Choć czasem może się bardzo przydać do zgubienia kg po ciąży:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że w ciąży też biegać można :)
      http://jak-biegac.pl/ciaza-czy-to-powod-by-zrezygnowac-z-biegania

      Dziękuję ;)

      Usuń
  8. Polecam strone Nike - sciaga się tam muzykę oraz program biegania i tylko biegać a muzyka nadaje tempo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...