sobota, 1 listopada 2014

Słowo na weekend ---> psychoterapia


Nie ma nic lepszego na nerwowy dzień niż szydełkowanie. A jak szybko robótki przybywa w stresie... Pamiętam jak oglądałam mecze siatkówki, potrafiłam zrobić kilka oczek pomiędzy piłkami. Chyba tylko dzięki temu byłam w stanie znieść nerwowo te emocje.

W żaden inny sposób nie odpoczywa mi się tak dobrze jak przy oglądaniu ulubionego serialu i szydełkowaniu. Inna kwestia jak się nie ma siły na szydełkowanie :D

Szydełkowanie w formie psychoterapii ma tą zaletę, że nie trzeba z domu wychodzić, płacić dodatkowych pieniędzy, robi się to, co się lubi i jeszcze coś fajnego może powstać podczas tej "terapii".

I nie ważne, że czasami trzeba pruć i robótka ląduje w kącie...



5 komentarzy:

  1. Też tak sądzę :D a jak się nazywa Twój serial??:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda:) Przy rbótkach najlepiej się wypoczywa i uspokaja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz stuprocentową rację, ciągłe liczenie: raz, dwa ,trzy....i wszystkie głupoty wychodzą z głowy :) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie tez. Ide dokupic sobie wloczki bo znalazlam dobre wytlumaczenie ha ha ha pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...